GOOGLE WIE CZEGO SZUKASZ ZANIM ZACZNIESZ TEGO SZUKAĆ.

Coraz częściej spotykam się ostatnio z opiniami w internecie o tym, że użytkowników denerwuje podpowiadanie przez Google czego szukamy. Mało tego wyniki wyszukiwania w Google są uzależnione od tego kto szuka informacji. Po wyczyszczeniu przeglądarki wyniki mogą się różnić. Tym samym po skategoryzowaniu nas przez Google jeśli będziemy szukać czegoś czym normalnie nie jesteśmy zainteresowani to może pojawić się problem. Na portalu seroundtable posunięto się do znacznie dalej idących wniosków, że może być to moment w którym Google przekombinuje z wymyślaniem coraz to nowych udoskonaleń i tym samym udział w rynku uzyskają tacy konkurencji jak chociażby Bing.
Bardzo podoba mi się przykład o maszynkach do golenia, które już dawno osiągnęły poziom, w którym ulepszanie ich jest niepotrzebne bo naprawdę dobrze sobie radzą ze spełnianiem ich funkcji i zrobienie 5 ostrzy zamiast 3 jest nie potrzebne, a jeśli dołożymy kolejne 5 to może się okazać, że będą mniej funkcjonalne.
Myślę jednak, że jeśli chodzi o Google to wiedzą co robią, a wyszukiwanie informacji w internecie to na tyle nowa usługa, że można jeszcze wiele poprawić. Różnica polega na tym czy rozwijać wyszukiwanie w modelu intencji szukającego czy też w modelu decyzyjnym. Ciężko ocenić czego szuka ktoś kto wpisuje do wyszukiwarki np. słowo „studio” być może Google kiedyś będzie wiedział co mamy na myśli analizując między innymi dane które dostarczy mu Google +. Jednej osobie wyświetli się studio fotograficzne a komu innemu sprzęt do studia nagraniowego.
Czy waszym zdaniem jest to dobry kierunek w którym idzie Google? Jak oceniacie zmiany, które można ostatnio zaobserwować w Google?

Komentarze