Ho, ho, ho… :)

Posted by marta | Ciekawostki & Nowości, o Blue Vision | wtorek 23 grudzień 2008 12:30

Życzę wszystkim blogoczytelnikom:

- czołowych pozycji w wynikach wyszukiwania GOOGLE

- zdrowych komputerów (bez wirusów)

- mało spamu

- wysokiego CTR w Adwords

- niskiego CPC :)

- oryginalnych stron www

i aby się Wam nigdy nie zawiesił komputer w połowie pisania dokumentu lub maila ;P.

Marta

Ozdoby świąteczne w Google

Posted by marta | Ciekawostki & Nowości | czwartek 18 grudzień 2008 12:22

Na święta ludzie przystrajają domy, sklepy, ulice.

Wszystko tonie w światełkach, bombkach, łańcuchach…. Okazało się że i Google ozdabia nie tylko swoje logo, które przy okazji różnych świąt i rocznic zmienia swój wygląd.

Przystrojenie świąteczne znajdują się także przy linkach sponsorowanych w Google.com.

Proszę wpisać w google.com zapytanie: christmas sweaters lub hanukkah sweaters Warunkiem obecności małych świeczników lub małych ozdób Bożonarodzeniowych jest obecność linków.

Gorączka przedświąteczna dotyka jak widać każdego.

Przy okazji życzę Wszystkiego dobrego z okazji Świąt wszystkim czytelnikom bloga. :)

Domeny .cat w Hiszpanii ?

Posted by ivi | Ciekawostki & Nowości, Domeny | środa 17 grudzień 2008 13:56

Byłam ostatnio w Barcelonie, spontaniczny wyjazd co by odpocząć przed świętami:)

Jak do tej pory byłam przekonana, że wszystkie domeny hiszpańskie mają końcówkę .es dlatego porządnie się zdziwiłam gdy zobaczyłam na reklamach w metrze i  ulicach końcówki domen  .cat. Ponieważ wyjazd ten traktowałam jako urlop i moje myślenie było zdecydowanie wolniejsze niż zwykle:) nie skojarzyłam tego kompletnie z regionem w którym obecnie się znajdowałam czyli Katalonią (zresztą mój towarzysz też nie wpadł na to:) ).

Po powrocie postanowiłam sprawdzić o co chodzi z tą domeną .cat w Hiszpanii. A więc: osoby prywatne jak i instytucje rządowe z regionu Katalonii (czyli okolice Barcelony) wykazywały niechęć do korzystania (cyt. z Wikipedii) z typowo hiszpańskiej domeny .es z powodów historycznych, no i zaczęli walkę o inną domenę - tylko dla Katalonii. Najpierw chcieli domenę .ct, ale rząd się nie zgodził uważając, że Katalonia to część Hiszpanii. Ale po kilku latach przepychanek stanęło w końcu na domenie .cat, co widać na każdym kroku w Barcelonie…

Ile czasu trwa zrobienie strony?

Posted by marta | O stronach www | środa 10 grudzień 2008 10:53

Chciałam poruszyć temat nawiązujący nieco do postu “4 h to za mało…” Często zdarza się, że Klient chce wykonać stronę w tydzień. Niestety to także za mało na realizację prostej strony internetowej. Dla wszystkich, którzy nie wiedzą, jak długo potrzeba na to czasu przedstawiam:

“Harmonogram” tworzenia strony:

1. wykonanie projektu strony internetowej to min 2 dni - 10 dni.

W celu wykonania profesjonalnego projektu potrzeba nie tylko pracy grafika, ale także specjalisty od marketingu, programisty i samego Klienta, który powinien określić czego oczekuje. Konieczne jest spotkanie i mail z dokładnymi wytycznymi.

2. poprawki w projekcie zajmują w zależności od zmian od 1 do kilkunastu  dni.

Bywa, że Klient jest zadowolony z projektu, ale chce zmienić kilka drobiazgów. Bywa też tak, że cały layout trzeba zupełnie przerobić.

3. złożenie strony - od kilku do kilkudziesięciu dni, czasem miesięcy.

Gdy projekt jest zaakceptowany, należy go pociąć. Trwa to dość krótko. W tym momencie jednak potrzebne są kompletne materiały od Klienta czyli treść podstron: teksty, zdjęcia itp.

Po otrzymaniu materiałów złożenie całej strony trwa w zależności od stopnia jej rozbudowania od 3 dni do wielu tygodni.

Jeśli strona ma mieć panel edycyjny (co trzeba zaznaczyć od razu na wstępie), to proces składania strony zdecydowanie wydłuża się.

4. Po złożeniu strony następuje etap poprawek - od kilkudziesięciu minut do kilkunastu dni.

W zależności od ilości i wielkości poprawek mogą one zająć np: 20 minut lub nawet kilka dni.

Jak widać, tydzień to za mało na stworzenie dobrej strony internetowej.

Jeśli zatem chcą Państwo zrobić stronę na sezon letni to warto zainteresować się tematem już w zimę.

Zdjęcia z Photoshopa? A właśnie, że nie !

Posted by ivi | Ciekawostki & Nowości, O stronach www | poniedziałek 8 grudzień 2008 14:00

Wydawałoby się, że dziś już nie ma dobrych zdjęć bez ingerencji Photoshopa. A jednak…są…o ile poniższa strona nie ściemnia.

Przy niektórych sama za bardzo nie wierzę…ale przekonują mnie koledzy z firmy, że możliwe jest aby np: woda miała tak bardzo granatowy kolor bez przerabiania zdjęcia (patrz: zdjęcie z łabędziami), że niby to przez ustawienia w aparacie czy coś:) No nie wiem….sami oceńcie:)

23 świetne fotografie bez ingerencji Photoshopa:

http://www.smashingapps.com

Złote puchary ekipy Blue Vision :)

Posted by wjx | Humor, o Blue Vision | poniedziałek 8 grudzień 2008 12:38

…ostry skręt  w lewo, zatnij ręcznym,  ręczny, kontra i..
HEBEL W PODŁOGĘ!
lecisz bokiem, lecisz, lecisz ,  HEBEL NA MAKSA! 3/4 obrotu sprzęgło, jedynka i HEBEL NA MAKSA I W DŁUGĄ…

…co za emocje !!

a na koniec ZŁOTE PUCHARY !!

… po szybkiej graficznej obróbce fotki…:)

Google Golden Triangle

Posted by marta | Ciekawostki & Nowości, SEM, SEO, PPC, Wyszukiwarki | środa 3 grudzień 2008 13:35

Na pewno wiele osób kojarzy sławny obraz Google Golden Triangle prezentujący jak ludzkie oko postrzega wyniki wyszukiwania. Na obrazku wyraźnie widać, że internauci zwracają głównie uwagę na pierwsze kilka  wyników.

Następnie jednak zbadano, jak trójkąt wygląda, jeśli pierwszy wyszukiwany ciąg znaków nie przyniesie pożądanego rezultatu i internauta wpisze ponownie inne hasło. Takie sytuacje często się zdarzają. Okazało się że trójkąt przestaje być trójkątem. Z obrazka wynika jasno, że brak zadowalającego wyniku wpływa na to, jak internauta szuka dalej. Znacznie bardziej dokładnie czyta poszczególne wyniki.

Co ciekawe przy dalszych badaniach okazało się, że zależnie od tego czy zapytanie ma charakter informacyjny czy zakupowy, wygląd naszego trójkąta nieco się zmienia.

Przy zapytaniach informacyjnych internauci na ogół patrzą jedynie na 1 wynik wyszukiwania. W przypadku zapytań o charakterze zakupowym, bardzo dokładnie i szczegółowo przeglądane są wszystkie wyniki znajdujące się na 1 stronie, a także bardzo często początek drugiej strony wyszukiwarki.

źródło: sprawnymarketing.pl

Ofertka na chlebek

Posted by wjx | Humor | wtorek 2 grudzień 2008 20:36

“witam,
przepraszam że nie podesłałam wczoraj ofertki, ale nawet jeśli zestawik zamówimy dziś…”

takiej treści maila (o tytule ‘ofertka’) dostałem wczoraj.

Ostatnio  wkurzam się zewsząd słysząc różne zdrobnienia:

- “czy fakturka już do państwa dotarła?”
- “przepraszam, że dzwonię, ale wysłałam tydzień temu ofertkę i mam pytanko…”
- “przelewik już zaksięgowany, a pieniążki już wyszły”
- “poproszę dwie bułeczki, masełko, wędlinkę i ten mały chlebuś”

Skąd to cholerne zdrabnianie się bierze?

Polacy mówią w ten sposób, gdy są nieco zakłopotani. Myślą, że gdy użyją zdrobnionka :) to problem się zmniejszy i nie będzie tak kłuł w oko i ucho, a sami będą odbierani jako bardziej sympatyczni.

Jak podaje ‘Mała encyklopedia obciachu” zdrobniałe formy pochodzą z czasów, gdy królowało hasło “ekspedient - nasz pan” należało być nieco przygarbionym, jąkającym się i cichym nadziębionym głosem mówić: “przepraszam Pani Kierowniczko, że przeszkadzam, ale…”  właśnie wtrącając zdrobnienia - czyli sympatyczne pomniejszanie przedmiotu swego pożądania lub przedmiotu “problematycznego”.

Po prostu, Polak jako klient/petent stał cierpliwie w każdej kolejce i nauczył się, że jak będzie “małoawarantującysię” to szybciej i sprawniej załatwi swoją sprawę.

ale dziś takie zdrobnionka to chyba malutki obciaszek:)

więc APELUJĘ: Rodacy, nie idźcie tą drogą…

w.

Źródło: spostrzeżenia własne + “mała encyklopedia obciachu” 2008r.